pierwsza połowa stycznia.

miał miejsce sylwester.

przed sylwestrem piliśmy zdrowie Szymona, było to jego osiemnaste picie zdrowia.

wszystkiego najlepszego:)

zaprawieni odpowiednio udaliśmy się na pociąg, do Gdyni.

Nie pomyślałbym, że te 11h może tak szybko i przyjemnie zlecieć;)

mini sesja gdyńska:

No, to był najlepszy sylwester ever, wielkie dzięki dla Siemana za dostęp do morza, wielki całus dla ukochanej Zuzi, i także całusy dla Asi, Pawła i Alka 😉

więcej zdjęć znajdziecie na  http://tajemniczemysli.wordpress.com 🙂

I kolejna foto-okoliczność to sobotnia studniówka – zajebiście się bawiłem, za co dziekuje Zuzannie:*:*

no, to tyle zaległych nowości, od jutra zaczynamy ostrą walkę z zimową zamułą:)

i będą nowości